Trening - szosa
Wtorek, 10 maja 2011
· Komentarze(1)
Kategoria Trening
Trening z Hubertem. Do Bodzentyna.
Dzisiaj jechało mi się bardzo dziwnie. Pierwsza połowa trasy w całości po wiatr,
w drodze powrotnej kompletnie odcięło mi prąd, mięśnie się zastały po 2-dniowym odpoczynku i nie pracowały tak jak potrzeba, od Daleszyc do Chmielnika bardzo luźno, bo nie chciałem się zbyt forsować.
Po drodze zaliczone kilka dłuższych podjazdów.
Myśląc o dzisiejszym treningu na myśl nasuwa mi się przysłowie:
"Co Cię nie zabije, to Cię wzmocni" :D
Trasa: Chmielnik-Daleszyce-Św.Katarzyna-Bodzentyn-Daleszyce-Chmielnik
Dzisiaj jechało mi się bardzo dziwnie. Pierwsza połowa trasy w całości po wiatr,
w drodze powrotnej kompletnie odcięło mi prąd, mięśnie się zastały po 2-dniowym odpoczynku i nie pracowały tak jak potrzeba, od Daleszyc do Chmielnika bardzo luźno, bo nie chciałem się zbyt forsować.
Po drodze zaliczone kilka dłuższych podjazdów.
Myśląc o dzisiejszym treningu na myśl nasuwa mi się przysłowie:
"Co Cię nie zabije, to Cię wzmocni" :D
Trasa: Chmielnik-Daleszyce-Św.Katarzyna-Bodzentyn-Daleszyce-Chmielnik



