Był to mój pierwszy start na dystansie MASTER i ogólnie jestem z niego bardzo zadowolony. Trasa, bardzo ciekawa jak na te tereny, sporo błota i pokrzyw. Początkowo przez ok. 15 km odczuwałem dość mocny ból brzucha, jednak powoli ustępował i potem jechało się bardzo dobrze. Powód ból jest mi nie znany, odżywiałem się tak jak przed każdym startem. Kolejną przeciwnością było zablokowanie się amortyzatora na ok.50km. Najprawdopodobniej dostał za dużo błota.
Trening mieszany. Objazd części trasy niedzielnego maratonu w Pińczowie. Trasa, bardzo mokra i dużo błota. Na szosie bardzo wietrznie, a pod koniec mnie zmoczył deszcz. Udało mi się też na nodze przywieść kleszcza, ale po południu byłem umówiony do lekarza i już się go pozbyłem.
Trening po szosie. Trasa tradycyjnie Chmielnik - Borków + pętla przez Pierzchniankę - Pierzchnicę w drodze powrotnej. Pogoda nie rozpieszcza zimno, wietrznie i z małym deszczykiem.
Trening w terenie. 2 kółka dookoła Chmielnika, z krótką przerwą na uzupełnienie bidonów w domu. Jechało się bardzo dobrze, chociaż pod koniec odczuwałem głód :D
Kolejny maraton z serii ŚLR. Ogólnie mogę uznać za udany. Czas w porównaniu do zeszłego roku udało się polepszyć o 10 min, a także niektóre podjazdy poszły lepiej. Na trasie zgubiłem jeden bidon, całe szczęście miałem drugi. Pogoda dopisała, trasa przejezdna z kilkoma błotnymi odcinkami, ale roweru nie było z czego myć :D
Zawodnik amatorskiego teamu: AFOR ADVENTURE PARK MTB TEAM.
W maratonach startuję 3 sezon. Można mnie spotkać na ŚLR.
Obecnie trwają przygotowania do sezonu 2012.